środa, 11 marca 2009

ciszykrzyk

pod nocy głębokiej kotarą
cisza śpiewa cienkim głosem
cóż jest winą, co karą.
na rękach miłość niosę.
zwykłą, nudną i szarą.
oddaje ci me serce,
umysł, duszę i ciało.
ty rzucasz tym o ziemię
i mówisz ze za mało.
wyrzucasz do śmieci
to co w życiu ważne,
w głowie ci nie świeci
ze bez ciepła marznę.
nie pragniesz miłości
bo odwzajemniać trzeba,
ty pragniesz jednego
na ziemi dosiąść nieba.
lecz niebo jest jedno
i z miłością w parze.
cisza już nie śpiewa
tylko wrzaskiem karze.

czwartek, 5 marca 2009

kołysanka

Był sobie król, był sobie paź i była też królewna
żyli wśród róż, nie znali burz, rzecz najzupełniej pewna...

jak pies zżera cię niezdecydowanie
i jak kot idziesz własną drogą...
ja jak mysz przemykam niezauważona.
po cichu, małymi krokami
uciekam w dziurę żeby się schować
w ciemność moich myśli
czasem zaśpiewam dla otuchy szeptem
nikt nie słyszy, nikogo to nie boli
nikomu nie przeszkadzam przecież.
uśmiechem swoim wywabiasz mnie z cienia
w słońce bym za tobą poszła
by spalić się w promieniach, byle tyko z tobą.
chociaż chwilę...
tonąć w oceanie mogę
tyle napłakałam przez siedemnaście lat
morza, jeziora rzeki, bagno.
Nie, proszę, nie czytaj moich wierszy
nie chce być oceniana za swoje myśli.
może umrę w swoich przekonaniach
może w twoich, bo jednością jesteśmy nierozłączną...

Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła.