Dla Ciebie co dzień ubierałam się ładnie
i pudru na twarz nakładałam za dużo
byłam piękna jak mówił mi każdy
lecz nie wierzyłam, skromnie ze wstydem
dla Ciebie nawet włosów nie ścięłam
bo słyszałam ze lubisz jak mam takie długie...
i głupia byłam planując cokolwiek
i prosząc co noc Boga o Ciebie na zawsze
Bóg nie pomaga
On tylko zabija
Uczucia,Myśli,Słowa, Słowa, Słowa ...
dla Ciebie w Niego znów uwierzyłam
bo prosić kogoś o Ciebie musiałam...
Przez Ciebie już nie ubieram się ładnie
i puder się skończył wraz z zimą na dworze
jestem brzydka, wykończona
butelka mym bogiem została...
gdy opróżnię ją do dna jej boskość się skończy.
o nic nie proszę bo nie ma już Boga
który pomóc zechciałby bezinteresownie
łudzić się już nie mogę
bo Bóg nie pomaga
On tylko zabija
Uczucia,Myśli,Słowa, Słowa, Słowa ...