Chciałabym poetą być
żeby pisać Ci
wersy mych słów
Chciałabym otwierać drzwi
i widzieć Ciebie w nich
z brakiem tchu
Ja chciałabym zasypiać
w dłoniach twych
być wiatrem włosów
i policzka łzą
Tak chciałabym
być nutą w ustach Twych
spojrzeniem oczu i
myślą Twą...
A rano znajdę tylko
ślady ust na ustach mych
zapachem przypomnisz
że byłeś ze mną dziś...
Chciałabym już nigdy nie bać się
i byś z daleka był
przy duszy mej
Chciałabym
być gwiazdą w niebie twym
słońcem co grzeje cię
w letnie dni
Tak chciałabym
być kroplą deszczu gdy
spływa po ciele twym
w listopadowe dni
Ja chciałabym
okryciem twoim być
kiedy w styczniową noc
zimno ci...
A rano znajdę tylko
ślady ust na ustach mych
zapachem przypomnisz
że byłeś ze mną dziś...
A rano znajdę tylko
ślady ust na ustach mych
zapachem przypomnisz
co przyrzekałeś mi...