Gdy byłabym pewna istnienia Boga
dziękowałabym mu za miłość moją.
Gdybym była kwiatem polnym schłabym bez niej i czerniała.
Lecz gdybym miłość w nadmiarze posiadała
kochałabym tylko siebie, innych nie umiała.
Mam jej bardzo mało - starczyło tylko na dwa serca.
Na dwóch sercach ma miłość zagrała.
Kochać to dzielić się, obdarowywać.
Dzielę się duszą własną z Tobą.
Bardzo niewiele z niej jak mgła lekkiej, w ciele mym zostało.
Choć umrzeć bym miała jutro, oddam Ci ją całą.
Nie trzeba mi duszy gdy brak w niej kochania...
Choroba doskwiera i czas umierania
nadchodzi dla ducha a wraz z duchem ciało
- Umarłoby gdyby nie kochało.