poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Zależność

Znów to robisz, Głupcze.
Pokazujesz jaki jesteś słaby
Po dwudziestu paru latach danej ci wierności...
Na kolana.
Powinieneś błagać o znienawidzenie.
A jednak cię kocha.
Pokazuje swoją siłę.
Znosi twoje wrzaski,groźby i twoją rękę
Na jej twarzy.
Ja to wszystko widzę i pamiętam.
Znoszę to.
Choć co raz mniej, co raz słabiej.
Co raz mocniej cię n i e s z a n u j ę.
Nie szanuję.
Nic nie mówię nie z szacunku
Ale z zależności.
Jestem zależna od ciebie bo dajesz mi jeść
tylko dlatego milczę.
Nie z szacunku, z zależności.
Ty nic już nie zmienisz.
nie chcesz.
Gdybyś został sam kogo byś katował?
Nie odejdziesz bo jesteś zależny
Od niej.
Bo ona daje ci siebie.
Nie z szacunku, z zależności.