poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Zdrowie mamy, bo jak mamy to pijemy.

" Wnikliwy umysł Świra rzeczywiście nie był podatny na złudzenia. Można go było wyłączyć jedynie za pomocą sztucznych spowalniaczy. Filip zwykle wybierał wódkę. Pierwszy kieliszek przytłumiał nadmierną spostrzegawczość, drugi blokował zbyt czułe uszy, trzeci uspokajał powonienie, przy czwartym zmysły Filipa przypominały wrażliwością zmysły większości ludzi, ale nawet piąty kieliszek nie radził sobie z nadmiarem myśli."

Hanna Kowalewska-Maska Arlekina

niebiezpieczeństwa spania pod gołym niebem.

"Człowiek jest najbardziej słabym ze zwierząt. Nie ma ani skorupy, ani skóry, ani futra. Jest bardziej goły niż zwykły robak, bardziej nietrwały, niż cytryna. Dla wielkiego sprawcy nieszczęść jest on wymarzonym kozłem ofiarnym, ponieważ spośród wszystkich ofiar on jeden jest ofiarą świadomą. Inteligentny i pomysłowy, na wszystkie sposoby stara się uniknąć swojego losu, losu zwykłej zwierzyny-co powoduje, że nieustanna nagonka na człowieka, jakiej oddaje się Natura, staje się jeszcze bardziej pociągająca. W sposób paradoksalny jedyne sytuacje, w których człowiek ma najwięcej szans na przeżycie, to katastrofy, za które on sam jest osobiście odpowiedzialny:
wypadki drogowe i wojny. (...) "



Roger de Lafforest-Domy,które zabijają

nie ma sensu kupować kredensu.

jest późno i zimno a moje życie sie nie zmienia.
monotonia przerasta mnie do tego stopnia w którym to wylewa sie jak nadmiar wody ze szklanki.
i ja sie wcale nad sobą nie użalam, tylko stwierdzam ze czegoś mi brakuje w moim krótkim życiu.
ludzie zadufani w sobie i zbyt pewni siebie przetarli mi dziś oczy.teraz wiem ze nie było warto intensywnie myśleć "co by było gdyby" przed faktem.
postanowiłam dzis ze bede feministką lecz mój brak wiedzy i mały zasób slów wprowadził mnie w wielki błąd bo moja niechęć do płci przeciwnej to nie pojęcie feminizmu lecz mizoandryzmu.