Pada śnieg
za szybą ciepło
ja za szybą leżę zimna
wirują płatki więc beze mnie
białe, czyste są.
wirują samotne.
beze mnie...
Ja drzewem jestem
ściętym...
próchnem, trocinami.
pozbawił mnie wiatr włosów
połamał mi ramiona.
Ja do ognia się nadaję
tylko.
zżerają mnie płomienie natarczywie.
Śpicie.
Rozgrzewam jedynie nagość obcą
swoim bólem.
A wy śpicie...