środa, 30 czerwca 2010

lato

szczęście że jestem
stracić chciałam
stracić mogłam
to najcenniejsze
jedyne moje życie
po to ono jest
teraz wiem na pewno
wiem że żyję nie dla siebie
moje szczęście
nie ważne
moje szczęście
radość jego oczu
najcenniejszym dla mnie darem
jedyny
jaki posiadam skarb
najcenniejszy
jedyny mój
tylko mój!
szczęście
krzyczę
szczęście!
jakże wielkie
moje tylko jedyne
lato w sercu mam
przyszło do mnie
piękne lato
i ciepłymi dłońmi
głaszcze mnie po sercu
szczęście
jakże wielkie
jakże piękne
jakże moje
miłości szczęście
jestem
szczęście
jestem
szczęściem
jestem

piątek, 11 czerwca 2010

Nie jesteś poetą miły

Nie jesteś poetą miły.
gdybyś był
wyrażać mógłbyś miłość
do mnie pisząc
wierszem,
umiałbyś pokazać
świat jaki w twej głowie.

Ja kocham Cię jak wiersze
czytam poematy
z twojej twarzy,
w dłoniach odnajduję prozę.

Nie jesteś poetą miły,
piszę Ci więc wiersze
żebyś mógł rozumieć.

Opisuję radość
smutnych oczu,
twojego oddania.

Ty poezją jesteś,
pięknem.
Ja tylko pióro mam
i papier.

Ty mnie tworzysz,
Ty dyktujesz każde słowo,
Ja tylko pióro mam i papier
i wielbię Cię jak poezję.

wtorek, 8 czerwca 2010

***

jestem nieszczęśliwa,
coś w środku każe mi cierpieć
samotność wysusza mi usta...

wciąż tęsknię

nic nie mogę z sobą zrobić,
coś w środku mnie paraliżuje
nie mogę się ruszyć...

wciąż tęsknię

na podwórku pachnie latem,
słońce każe mi się cieszyć
jest mi tak zimno...

zrozum dobrze
wciąż tęsknię.

sobota, 5 czerwca 2010

Proste kochanie

Zwyczajnie Cię kocham
zwykłą, szarą miłością
piszę Ci wiersze
śpiewam Ci do ucha
jestem prosta jak drut
i moja miłość jest prosta
najzwyklejsze
wierne
wieczne
proste kochanie

W nocy

Bardzo Cię potrzebuję
w noc usłaną światłem
gwiazd wzdychających

Popatrz.

Niebo szlachetnym granatem
satynowej głębi
spogląda na mnie, szepcze

Tęsknię.

i księżyc srebrnym płaczem woła

Przyjdź.

Samotność

Pulsują mi jeszcze wargi.
Dziś krótki spacer trwał wieki,
serce mi bije wolniej
choć biegnę.
Oddaję ci moje cierpienie
w pocałunkach,
żebyś się nim cieszył.
Mam jeszcze spuchnięte wargi.
Jestem sama.

wtorek, 1 czerwca 2010

Z innego świata

Gdzieś indziej
zostawiłam duszę
w innej świadomości
ciało moje kruche
słabe i zimne
stoi i nie rozumie
czym jest rzeczywistość
malowane skrzydła
wystają mi spod swetra
jestem różna
inaczej czuję się
wśród ludzi
niby tacy sami
a tyle mnie dzieli
tyle mam powodów
do czucia się inną
jestem chyba
w nieodpowiednim czasie
pomyłką miejsca
mam pomalowane pióra
odmienną emulsją
i w oczach
coś z innego świata

Nie mówi się o cierpieniu

nie mówi się o cierpieniu
za bardzo jest osobiste
za bardzo jest moje
nie chciałabym się nim dzielić
nie przystoi go rozdawać
nie mówię o cierpieniu
bo przeniknęło we mnie głęboko
sama już cierpieniem śmiem się nazwać
i nie płaczę
i nie cierpię
cierpienie samo w sobie
cierpieć nie potrafi