nie mam nic
a mieć chciałbym wiele
żeby móc oddać wszystko
za jedną chwilę
z pewnością Twojego istnienia
nie mam nic
a mieć chciałabym wiele
żeby móc rozdać wszystko
tym co potrzebują
bym mogła powiedzieć
że czynię tak jak przykazałeś
nie mam nic
bo nie posiadam wiary
tylko marne myślenie
że może jednak jesteś
kogoś obwiniać muszę
za krzywd moje doznania
siebie już dawno obsypałam winą
nie mam nic
bo nic mi nie dałeś
nie prosiłam nie proszę
i wieczną wojnę prowadzę
z rozumem co Ci przeczy
i dowód znajduję na Twoje obcowanie
w rozumie mym mieszkasz
Filozofie człowieczy
niedziela, 29 listopada 2009
czwartek, 26 listopada 2009
Setny raz
Zostań dłużej,
może na noc...
Zapalimy cztery świece
dwie dla Ciebie
dwie dla mnie.
Rzucać będą światło jasne
na ściany obnażone.
Popatrz, cienie tańczą.
Krok za krokiem
w prawo tęsknota
w przód pożądanie.
W lewo krok
i w tył oddaniem.
Upadam na kolana
i kładę głowę na Twoich.
Za wartość nadrzędną uznaję Twą uciechę
siebie nie poważam.
Przecież szczęściem jest cierpieć ofiarnie
szczęściem jest płakać z miłości.
Niewymowna jest ma potrzeba smutku i tęsknoty.
Niewymowna jest tak ma potrzeba Ciebie...
Jeśli miałabym umierać
Jeśli miałabym cierpieć
Mój ból chce oddać Tobie
jako dowód istnienia
prawdziwej wierności.
może na noc...
Zapalimy cztery świece
dwie dla Ciebie
dwie dla mnie.
Rzucać będą światło jasne
na ściany obnażone.
Popatrz, cienie tańczą.
Krok za krokiem
w prawo tęsknota
w przód pożądanie.
W lewo krok
i w tył oddaniem.
Upadam na kolana
i kładę głowę na Twoich.
Za wartość nadrzędną uznaję Twą uciechę
siebie nie poważam.
Przecież szczęściem jest cierpieć ofiarnie
szczęściem jest płakać z miłości.
Niewymowna jest ma potrzeba smutku i tęsknoty.
Niewymowna jest tak ma potrzeba Ciebie...
Jeśli miałabym umierać
Jeśli miałabym cierpieć
Mój ból chce oddać Tobie
jako dowód istnienia
prawdziwej wierności.
poniedziałek, 23 listopada 2009
Bytu racja.
Obiecaliśmy sobie udawać
do końca życia że wszystko wiemy
patrzeć w horyzont, płakać.
Obiecaliśmy że odnajdziemy
to szczęście co nam ukradli
to niebo co nam popsuli.
Obiecaliśmy kłamać zaciekle.
Wierzyć w swe kłamstwa
bronić zuchwale.
Uda nam się, uda.
Nie ziszczą, nie zniszczą.
Nie zabiorą nam marzeń.
Uda nam się. Uda.
Muszą zburzyć mur wielki
nie potrafią.
Uda nam się. Uda.
Nie złamią nas.
Nie kupią.
Uda nam się. Uda.
Zabić mogą tylko ciało
okaleczyć.
Uda nam się. Musi.
Oddychamy już trotylem.
Strzelają nam po kostkach.
Musi się nam udać.
Pobiegniemy na rękach
przeczołgamy się po ciałach.
Znajdziemy spokój.
Siarczystym prochem
spaloną polanę.
Odnajdziemy siebie.
pośród ruin budynków
wstanie pomnik złudy.
Zostaliśmy sami.
Uwierzyli że nam się udało.
Wygraliśmy trwanie.
do końca życia że wszystko wiemy
patrzeć w horyzont, płakać.
Obiecaliśmy że odnajdziemy
to szczęście co nam ukradli
to niebo co nam popsuli.
Obiecaliśmy kłamać zaciekle.
Wierzyć w swe kłamstwa
bronić zuchwale.
Uda nam się, uda.
Nie ziszczą, nie zniszczą.
Nie zabiorą nam marzeń.
Uda nam się. Uda.
Muszą zburzyć mur wielki
nie potrafią.
Uda nam się. Uda.
Nie złamią nas.
Nie kupią.
Uda nam się. Uda.
Zabić mogą tylko ciało
okaleczyć.
Uda nam się. Musi.
Oddychamy już trotylem.
Strzelają nam po kostkach.
Musi się nam udać.
Pobiegniemy na rękach
przeczołgamy się po ciałach.
Znajdziemy spokój.
Siarczystym prochem
spaloną polanę.
Odnajdziemy siebie.
pośród ruin budynków
wstanie pomnik złudy.
Zostaliśmy sami.
Uwierzyli że nam się udało.
Wygraliśmy trwanie.
niedziela, 22 listopada 2009
Miło
Miło mi Cię widzieć
w deszczu w słońcu w nocy blasku
Miło mi Cię słuchać
w ciszy w huku i w muzyce
Miło mi Cię poczuć
w smaku w węchu i w dotyku
Miło mi Cię kochać
w sobie w duszy w całym świecie
Miło
opisywać każdy mały skrawek
kraciastej koszuli
poszytej kochaniem
Miło
przypominać każde twoje słowo
wypowiadać w myślach
każde twoje zdanie
Miło
jest zasypiać widząc w snach twe ciało
budzić się z uśmiechem
wzdychając że mało
Miło.
milej może być tylko już w niebie
miło mi być z tobą.
miło że mam Ciebie.
w deszczu w słońcu w nocy blasku
Miło mi Cię słuchać
w ciszy w huku i w muzyce
Miło mi Cię poczuć
w smaku w węchu i w dotyku
Miło mi Cię kochać
w sobie w duszy w całym świecie
Miło
opisywać każdy mały skrawek
kraciastej koszuli
poszytej kochaniem
Miło
przypominać każde twoje słowo
wypowiadać w myślach
każde twoje zdanie
Miło
jest zasypiać widząc w snach twe ciało
budzić się z uśmiechem
wzdychając że mało
Miło.
milej może być tylko już w niebie
miło mi być z tobą.
miło że mam Ciebie.
Z pocałunkiem, dla D.
Jakże piękna jest głupota ludzka!
Beztroska.
Wszystko-Jedno
Ładne to Ładne
Brzydkie to Brzydkie
Nie ma środka
jest Prostota
To co trudne
-nie istnieje.
Lekkość żartu
Zero trudu
Zero myśli
Zero głębi
Pijaństwo - Zabawa
Przyjemność - Egoizm
Konsekwencje - Szok wielki.
Jakże straszna jest głupota ludzka...
Beztroska.
Wszystko-Jedno
Ładne to Ładne
Brzydkie to Brzydkie
Nie ma środka
jest Prostota
To co trudne
-nie istnieje.
Lekkość żartu
Zero trudu
Zero myśli
Zero głębi
Pijaństwo - Zabawa
Przyjemność - Egoizm
Konsekwencje - Szok wielki.
Jakże straszna jest głupota ludzka...
sobota, 21 listopada 2009
Maraton
Pamiętasz, biegaliśmy wzdłuż torów
gdzieś w dal prowadziły przez pola
alejami topoli, lipowym kwieciem
rozwiane babie lato.
Biegliśmy donikąd
a jednak mieliśmy cel w tym wielki.
Przed siebie, przed siebie najdalej.
Ścigając się ze słońcem i łanami żyta.
Pamiętasz, ścieli nasze drzewa,
zabrali nam wolność zrobili z niej klatki.
Wyznaczając c z a s na bieganie w kółko.
Trzeba przed siebie, przed siebie najdalej!
Osiągnąć cel trzeba, osiągnąć. Wysoko.
Zapomniałeś już sam czego oczekujesz,
ale biegniesz bo masz w tym cel wielki
-Trzeba przed siebie, przed siebie najdalej!
Dokąd nie wiesz, nie chcesz wiedzieć. nie rozumiesz.
Biegnij...
Życie się nie skończy przepaścią.
gdzieś w dal prowadziły przez pola
alejami topoli, lipowym kwieciem
rozwiane babie lato.
Biegliśmy donikąd
a jednak mieliśmy cel w tym wielki.
Przed siebie, przed siebie najdalej.
Ścigając się ze słońcem i łanami żyta.
Pamiętasz, ścieli nasze drzewa,
zabrali nam wolność zrobili z niej klatki.
Wyznaczając c z a s na bieganie w kółko.
Trzeba przed siebie, przed siebie najdalej!
Osiągnąć cel trzeba, osiągnąć. Wysoko.
Zapomniałeś już sam czego oczekujesz,
ale biegniesz bo masz w tym cel wielki
-Trzeba przed siebie, przed siebie najdalej!
Dokąd nie wiesz, nie chcesz wiedzieć. nie rozumiesz.
Biegnij...
Życie się nie skończy przepaścią.
poniedziałek, 2 listopada 2009
Kontur życia
Co więcej może nam się zdarzyć
gdy już zgubimy życie
wśród chłodnej obawy przed śmiercią?
gdzie mamy siebie szukać
gdy pozostaniemy pomnikiem za żywota
zimną skałą.
Jesteśmy smutni, co więcej
w smutku szukamy miłości
co cieszyć nie umie.
Stosunki nostalgiczne
poszyte marzeniami
zostaną jedyną ekstazą
i marnym pocieszeniem
wśród tańczących świec
co płakać powinny
bo kończą im się knoty.
gdy już zgubimy życie
wśród chłodnej obawy przed śmiercią?
gdzie mamy siebie szukać
gdy pozostaniemy pomnikiem za żywota
zimną skałą.
Jesteśmy smutni, co więcej
w smutku szukamy miłości
co cieszyć nie umie.
Stosunki nostalgiczne
poszyte marzeniami
zostaną jedyną ekstazą
i marnym pocieszeniem
wśród tańczących świec
co płakać powinny
bo kończą im się knoty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)