Obiecaliśmy sobie udawać
do końca życia że wszystko wiemy
patrzeć w horyzont, płakać.
Obiecaliśmy że odnajdziemy
to szczęście co nam ukradli
to niebo co nam popsuli.
Obiecaliśmy kłamać zaciekle.
Wierzyć w swe kłamstwa
bronić zuchwale.
Uda nam się, uda.
Nie ziszczą, nie zniszczą.
Nie zabiorą nam marzeń.
Uda nam się. Uda.
Muszą zburzyć mur wielki
nie potrafią.
Uda nam się. Uda.
Nie złamią nas.
Nie kupią.
Uda nam się. Uda.
Zabić mogą tylko ciało
okaleczyć.
Uda nam się. Musi.
Oddychamy już trotylem.
Strzelają nam po kostkach.
Musi się nam udać.
Pobiegniemy na rękach
przeczołgamy się po ciałach.
Znajdziemy spokój.
Siarczystym prochem
spaloną polanę.
Odnajdziemy siebie.
pośród ruin budynków
wstanie pomnik złudy.
Zostaliśmy sami.
Uwierzyli że nam się udało.
Wygraliśmy trwanie.