wtorek, 27 stycznia 2009
Anna Lizabet
kotku nie mów mi ze jak każda bo każda nie jest twoja, i nie mów ze typowa bo znasz typ tylko jeden.. kochanie uwierz nie chce cie ranić ale bzdury pleciesz mówiąc ze wiesz jaka jestem. nie zdążyłeś dotknąć mnie nawet a twierdzisz że poznałeś mnie całą. czasami nie chce być sobą. nie twierdze ze udaje. zapinam dusze porostu na łańcuch i dalej wyjść nie może niż na dwa metry, i wkoło pobiega aż jej się znudzą próby zerwania. tak chyba mi łatwiej znieść spor serca z rozumem. znacznie łatwiej. nie miej pretensji o cokolwiek bo to tylko twoja wina.wiem, brzmi egoistycznie.ale chyba nie ma wyjścia i brzmieć tak musi. nie możesz mnie poznać... nie Ty.
wtorek, 20 stycznia 2009
depresyjnie
jak to możliwe ze serce przestało bić, dusza uleciała a ja wciąż żyję?
bez uczuć nie jestem człowiekiem, wiec czym jestem skoro funkcjonuje tylko trochę gorzej, nie czując nic. może jestem nieświadomym zwierzęciem z instynktem jedynie w głowie? może jestem marnym owadem zatruwającym innych... Może jestem gatunkiem nowym
niezbadanym i egzystuje w niepoznaniu i ukryciu?
Odkąd nie ma Boga, duszy brak doskwiera, ludzie jacyś pokraczni, odrażający.
Odkąd nie ma Boga wszystko jest przeze mnie. Nawet piękno, które mam już w rekach wyrzucam, na własne życzenie zamieniam na tandetę a później przeklinam popsute bo to był tylko bubel. Gdzie jest bóg?! pytam do cholery gdzie jest sprawca dobra bo sama znaleźć nie umiem nikogo takiego. Dobro jest w każdym z nas, ale jak ja mam szukać czegoś w sobie skoro odnaleźć siebie nie mogę? jestem za głupia. za głupia by zrozumieć nawet tok własnego myślenia... może to ta zima tak na mnie wpłynęła, a może ja już nie potrafię żyć. nie mam siły żeby sie nauczyć. nie mam resztek sił. położę się spać i pomyślę czy aby na pewno warto sie obudzić.
bez uczuć nie jestem człowiekiem, wiec czym jestem skoro funkcjonuje tylko trochę gorzej, nie czując nic. może jestem nieświadomym zwierzęciem z instynktem jedynie w głowie? może jestem marnym owadem zatruwającym innych... Może jestem gatunkiem nowym
niezbadanym i egzystuje w niepoznaniu i ukryciu?
Odkąd nie ma Boga, duszy brak doskwiera, ludzie jacyś pokraczni, odrażający.
Odkąd nie ma Boga wszystko jest przeze mnie. Nawet piękno, które mam już w rekach wyrzucam, na własne życzenie zamieniam na tandetę a później przeklinam popsute bo to był tylko bubel. Gdzie jest bóg?! pytam do cholery gdzie jest sprawca dobra bo sama znaleźć nie umiem nikogo takiego. Dobro jest w każdym z nas, ale jak ja mam szukać czegoś w sobie skoro odnaleźć siebie nie mogę? jestem za głupia. za głupia by zrozumieć nawet tok własnego myślenia... może to ta zima tak na mnie wpłynęła, a może ja już nie potrafię żyć. nie mam siły żeby sie nauczyć. nie mam resztek sił. położę się spać i pomyślę czy aby na pewno warto sie obudzić.
czwartek, 8 stycznia 2009
Gdzie jesteś, gdzie jesteś?
z ręką swoją szorstką
Gdzie oczy twoje jaśnieją?
na widok mój...
Gdzie jesteś?
z dotykiem droższym niż życie
gdzie uśmiech twój?
na mój widok...
Me serce, gdzie jesteś?
bo chyba nie ze mną.
nie ze mną, me serce oddałam.
Wyryte w kamieniu
zostało w twym domu.
Okaleczyłam się na całe życie...
z ręką swoją szorstką
Gdzie oczy twoje jaśnieją?
na widok mój...
Gdzie jesteś?
z dotykiem droższym niż życie
gdzie uśmiech twój?
na mój widok...
Me serce, gdzie jesteś?
bo chyba nie ze mną.
nie ze mną, me serce oddałam.
Wyryte w kamieniu
zostało w twym domu.
Okaleczyłam się na całe życie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)