poniedziałek, 25 stycznia 2021

Znowu mi się śniło

We śnie ciebie widzę

już ktoryś rok

przychodzisz do mnie nie pukając

gościsz się marą jakby nigdy nic

wiem że ty

to zjawa przeszłych lat

może zemsta nieodpokutowanych win

konkluzja nocnych dram

Jest zawsze taka sama

Kochałam ciebie bardziej niż dzisiaj jest możliwe kochać

ulała się ta miłosć w ból

urodziła traumę senną

twoje ciało terapią

stanie przede mną

a ja pomyślę

to był tylko sen

nie istniejesz to nie ciebie przecież kocham

kocham wymysł moich nocy

mgłę moich wymysłów w dzień

ducha niespokojnych lat

intensywność momentu

estetykę koszul w kratę

cichy śpiew górskich traw

Brak komentarzy: