Kolejny raz piszę litanię
do serca najdroższego memu
i błagam daj mi wytchnienia łyżkę
głosom niemym daj spragnioną ciszę.
Kolejny raz piszę litanię
pokutuję wciąż za grzech pierwotny
bo skusiłam jabłkiem, językiem wężowym
i słodkim smakiem ciała do grzechu wciąż namawiam
Kolejny raz się wyspowiadać będę
szepcąc Ci do ucha bezwstydne pragnienia
muskając je lekko wilgotną wargą...
wybaczysz mi wszystko dając rozgrzeszenie.
Klęczę na kolanach i składam zimne dłonie
i nie do modlitwy a do pieszczot słodkich
jesteś taki słaby prawnuku Adama...
Spowiadać się będziesz z grzechów ciężkich wielce.
Przecież wygnano Cię z Raju bo uległeś Ewie
Sacrum byłeś profanum się stałeś.
Ja grzechu matka jestem twą pokutą
w imię ojca syna świętego ducha amen.
1 komentarz:
Ewa bez Adama również jest słaba
Prześlij komentarz