poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Dłonie

cierpię.
żal chowam w milczeniu
w bezdechu
zatrzymuję zegary
i płaczę
czasem bez łez.
cierpię.
to nic wielkiego
cierpienie
zwykłe, zwyczajne
powszechną rzeczą jest umierać.
okrutny ból
rozgrzaną igłą
aż ziębi
gorące łzy
co spływają mimo woli.
cierpię.
pocieszać nie umiem
niepocieszoną będąc
zakrywam twarz
zniszczoną ręką
zimną
samotną dłonią
cierpię...

1 komentarz:

brrr pisze...

dobre;* tylko nad słownictwem popracuj