czwartek, 28 lipca 2011

Stracone kochanie

Drzewa były bardziej zielone
i góry większe jakby stały
słońce grzało mocniej
i ciepło głębiej docierało
otulając serca radosnym kocem
Jesień była bardziej kolorowa
niż na płótnach malarzy
a w zimę w ogóle nie było zimno
mimo zasp połyskującego śniegu

Dzisiaj
serca biją wolniej
już ich nie unoszą oddechy kochanków
już nie ma pośpiechu po dniu nieobecności
i ani zimny i ani gorący
front obojętności
zasłonił błękit namiętnego nieba

Coraz wolniej
już prawie nie ma
już stygnie
we mgle niknie
jeszcze łzą wypływa
późnym wieczorem
żeby nikt nie widział
jakby ostatnie tchnienie wydać chciało
stracone kochanie

Brak komentarzy: